} -->

Jak robię autoportrety part I

niedziela, 27 stycznia 2013

... czyli jak robię autoportrety z ręki i przy pomocy pilota:




Na wstępie chciałabym przeprosić wszystkich którzy czekali na tę notkę a ja nie dodawałam jej tak długo. Nie miałam drugiego aparatu żeby zrobić odpowiednie zdjęcia ale dzisiaj na pomoc przyszła mi Kamila i użyczyła mi aparatu na kilka dni więc przez następne dnie będzie tutaj masa tutoriali i notek!

Więc do dzieła!

Potrzebujesz:
  • Aparat of kors - lustrzanka czy cyfrówka- nie ma znaczenia ale lepiej robi się zdjęcia lustrzanką!
  • Statyw - opcjonalne, można też aparat położyć na płaskiej powierzchni (uważaj aby nie spadł!)
  • Pilocik - opcjonalne, tylko do jednej techniki focenia autoportretów jest potrzebny ale się przydaje!
  • Obiektyw - można robić portrety kitem (np. 18-55mm f/3.5-5.6) ale najlepszą opcją będzie obiektyw portretowy (np. 50mm f/1.8)
***
Metoda pierwsza: z rączki

Dużo, dużo, dużo ludzi robi sobie zdjęcia z ręki, nie ukrywajmy. Ja również! Jest to szybka metoda na robienie sobie portretów z bliska, często też nazywane są samojebkami kiedy widać ręce w kadrze :) 

Jak już mam cykać zdjęcia z rączki to i tak często (ale nie zawsze) używam statywu, po prostu aby aparat był bardziej stabilniejszy i żeby przypadkiem nie wypadł z moich słabych rąk.

***

Krok 1. Znajdź dobrze oświetlony pokój, lub stań obok dużego okna. Ja moje autoportrety zwykle robię w moim pokoju gdzie światło jest okropne ale daje radę w dobrych godzinach. Według mnie najlepiej do portretów się używa światła dziennego, z dużego okna gdzie światło Ci oświetli dobrze twarz. Nigdy przenigdy nie robię portretów przy świetle żarówkowym, najgorsze co może być!

Przykłady gdzie wpada całkiem dużo światła. Może to być kuchnia, pokój, łazienka, cokolwiek!
***

Krok 2. Jeżeli mam robić zdjęcia z ręki to albo wybieram opcję wyzwalania migawki na pojedyńcze zdjęcia, czasami na samowyzwalacz ale to rzadko! No bo po co mi samowyzwalacz jak robię zdjęcia z ręki :D Ogólnie to nie lubię samowyzwalacza chyba, że z pilotem lub EOS Utility (w następnej notce)


  ***

Krok 3. Pstrykaj! Ta metoda to najprostsza metoda na świecie więc co tu dużo wyjaśniać. 95% moich zdjęć jest robionych na manualu, ustawiam wszystko w zależności do warunków: czas, przysłona, ISO, balans bieli etc. Nigdy nie robię sobie portretów z lampą wbudowaną, według mnie wtedy zdjęcie wygląda sztucznie i niemiło się na nie patrzy. Więc jeżeli chcesz zrobić dobre zdjęcie to wyłącz lampę i poszukaj dobrze oświetlonego miejsca :)

 A jak robię sobie zdjęcia z rączki to wyglądam tak:

PS: Zwróć uwagę na to jaki masz obiektyw. Obiektywy portretowe/stałoogniskowe nie mają zooma więc Ty musisz zwykle dopasować się do odległości od obiektywu. Mój obiektyw (50mm f/1.8) ostrzy od 45cm więc trudno mi zrobić portret gdzie widać moje ramiona. Więc robienie zdjęć z ręki ma swoje wady i zalety, możesz uzyskać ładny portret twarzy z bliska ale niestety ręce się męczą bo trzymasz je cały czas wyciągnięte.
Jeżeli masz obiektyw kitowy to albo przybliż twarz tak aby nie było widać rąk w kadrze lub ogniskową zmień na około 35mm. Wtedy przysłona trochę się przymknie ale nie będzie widać rąk!

Kilka przykładów gdzie kiedyś robiłam zdjęcia z ręki:


Ale też i są zdjęcia z dziś :)

Z obiektywem 50mm f/1.8 :)

 *******************

Metoda druga: z pilota

Dużo ludzi się mnie pyta czy warto zainwestować w pilota. Odpowiedź brzmi według mnie: TAK! Może nie zawsze się przyda ale warto go mieć a często można kupić działające za naprawdę śmieszne pieniądze. Aczkolwiek denerwujące w pilocie (przynajmniej moim), że często trzeba kilka razy poklikać aby w końcu zrobił zdjęcie. Więc robienie autoportretów pilocikiem potrafi być o wiele bardziej męczące, ale też się opłaca

***

Krok 1. Jak poprzednio, znajdź dobrze oświetlony pokój i postaw na statywie lub na płaskiej powierzchni swój aparat. I oczywiście odkop swój pilocik i przygotuj go do robienia zdjęć! Ja jestem w posiadaniu pilocika takiego o jak poniżej, jest on czarny (na zdjęciu wygląda jak szary) i ma jeden guzik. Jest to podróba i kupiłam go wraz z gripem więc taka podróba kosztowałaby nie więcej niż 3funty (ok. 15zł). I działa, choć czasami jest denerwujący :)


***

Krok 2. Ustawienia w aparacie! Warto ustawić w aparacie tryb wyzwolenia migawki. Mi pilocik działa nawet jak nie włączę opcji 'Zdalne wyzwalanie' więc tylko świadczy o tym jak fajny jest pilocik no i aparat :D Zwykle używam w moim aparacie tryb wyzwalania na "samowyzwalacz na 10sek/zdalne wyzwalanie" ale częściej używam samowyzwalacza na 2sek.
Dlaczego? Ustawiam na pierwszy bo lepiej łapie łączność z pilocikiem ALE często nie mogę włączyć samowyzwalania na 10sek - więc raz mi zrobi zdjęcie od razu a czasami muszę odczekać 10sek kiedy nie chcę lub na odwrót
Dlatego częściej ustawiam na samowyzwalanie na 2sekundy. 2 sekundy to wystarczająco dla mnie aby się przygotować do zrobienia zdjęcia więc proces cykania idzie o wiele szybciej a i łączność pilota z aparatem nie jest zła! :) 


***

Krok 3. Cykaj! Często będziesz musiał/a pogimnastykować się bo mi często pilot łapie kontakt z aparatem z różnych kątów. Więc poeksperymentuj. Pilocik może być denerwujący ale nie będę ukrywała, że jest przydatny. Ogólnie to jak używam pilota to wyglądam jakbym włączała telewizor :D


Kilka przykładów z dziś:

Moje oczy na drugim: jedno oko na Maroko, drugie na Kaukaz!
***

Także tego, ja zabieram się za robienie drugiej notki dla was o autoportretach! Więc nie myślcie, że to koniec na dzisiaj! :) 

Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam :)

Możecie mnie znaleźć tutaj:

28 komentarzy :

  1. kopalnia wiedzy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. mam podobny pilot tylko że z sony i też muszę się nadusic żeby zaczął działac :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna notka,dziękuję bardzo<3

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję za ten tutorial, przyda mi się w 100% z resztą jak kilka innych notek, czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. a pilot też sam ustawia ostrość ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, super blog, pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Świetnie ujęłaś temat autoportretów! Ja zawsze lecę " z rasi "... chyba, że uda mi się dobrze ustawić aparat na parapecie bądź szafce, bo dziwnym trafem nadal nie kupiłam statywu ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja kiedyś używałam pilocika ale do D300 to już niestety tylko wężyk spustowy :D Za krótki i nie ma jak robić "samojebek"
    haha pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a zrobisz notke o tym z czego czerpiesz pomysły i jak sie przygotowujesz do sesji? z innymi ludźmi lub do autoportretów. skąd bierzesz stroje, czy sama charakteryzujesz osoby, czy masz stylistów itd....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. notka byłaby krótka bo inspiracje często przychodzą z nikąd :) A stroje nie są jakieś niewiadomo jakie więc pochodzą z mojej szafy albo z modelki, nigdy ze stylistką nie pracowałam :/

      Usuń
  9. Izuniu, proszę powiedz mi gdzie mogę kupić taki pilocik? Czy jest on dostępny w każdym sklepie elektronicznym i czy może być on z obojętnie jakiej firmy? Kocham robić sobie zdjęcia, ale samowyzwalacz faktycznie czasami męczy i nie zawsze uzyskuję taki efekt jaki bym chciała, a taki pilocik na pewno ułatwiłby mi cykanie. Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam na ebayu, pewnie na allegro też są jakieś :) możesz pójść i spytać do fotograficznego ale mogą mieć droższe :/ z jakiejkolwiek firmy tylko musi być dedykowany dla marki Twojego aparatu :)

      Usuń
  10. Ok, bardzo dziękuję za pomoc, na pewno poszukam tu i tam :) A myślisz, że np. w takim Media Expercie mogą być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm poszłabym sprawdzić ale wątpię albo przynajmniej u mnie w Media Expercie w Kłodzku nigdy nie widziałam :(

      Usuń
  11. a w czym takie piękne filmiki robisz ? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba zakupię taki pilocik :D
    świetny porady, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! Pisałaś, że robisz autoportrety z ręki z obiektywem 50 mm. Ja również próbowałam wiele razy już robić sobie tak zdjęcia, lecz niestety często mi one nie wychodzą(zbyt bliska odległość między mną a aparatem). Mój problem polega na tym, że gdy ustawiam aparat na statywie to potem nie mogę ustawić dobrze ostrości. Najpierw zawsze ustawiam ostrość ręcznie mniej więcej na taką odległość w jakiej będę się ustawiała na zdjęciu. Włączam samowyzwalacz, ustawiam się na miejscu. Lecz nigdy nie mogę dobrze tego ustawić i niestety zdjęcia wychodzą nieostre. Na dodatek jak pewnie zauważyłaś ustawienia ostrości w 50tce wiążą się z pomiarem światła, przez co zdjęcia wychodzą w tym przypadku ciemne. Miałaś również z tym problem? Jak sobie poradziłaś? Albo masz może jakieś porady dla mnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autoportrety jak autoportrety, wychodzi głównie tylko twarz :D
      Hmm ja czasami robiłam tak, że najpierw ustawiałam ostrość na jakiegoś miśka, samowyzwalacz i hop na jego miejsce i całkiem działało! :) Więc może tez Ci się przyda :D
      A to z ostrością to nie zauważyłam szczerze mówiąc ale no to zawsze można zwiększyć czas naświetlania bądź ISO prawda? :)
      Albo kup pilocik!

      Usuń
    2. Dzięki :) Popróbuje wszystkiego ;)

      Usuń
  14. świetnym obiektywem do autoportretów jest f/1.8 35mm, miałam wczesniej 50tkę, ale ciasny kadr pozwalał tylko na ujęcie oczu i nosa;p pilot też bardzo się przydaje;) dzisiaj próbowałam zrobić autoportret ale chyba nie mam już do tego cierpliwości;) mój największy problem z autoportretami jest taki że cieżko złapać ostrość na oczy przy przysłonie 1.8-3.5 a to moje ulubione parametry;p

    OdpowiedzUsuń
  15. A jak Ci ten zez zostanie? A?

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do pilota,jest on tylko do lustrzanek czy do cyfrowek tez?

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak radzić sobie z ostrością? Jak ją ustawiasz, skoro nie widzisz gdzie są punkty ostrości bo siedzisz przed aparatem? Próbowałam zrobić sobie sztucznego modela ale to nie to samo. Mój obiektyw najlepiej łapie na f5.6. Ja korzystam z pilota z kabelkiem :) i byłoby git gdyby nie ostrość.

    OdpowiedzUsuń