} -->

A bit of yoga

czwartek, 4 kwietnia 2013

... czyli trochę wygibasów na dziś


Dostaję pytania na asku oraz photoblogu pod zdjęciem na których stoję na przedramionach - "Jak się tego nauczyłaś?" A odpowiedź jest bardzo prosta tak samo jak i ćwiczenia- już w tydzień opanowałam podstawowe techniki i teraz idzie coraz lepiej. 

Zanim zaczniesz próbować- najlepiej się rozciągnij!
Ja korzystam często z tego wideo jako ćwiczenia do rozciągania się- jeżeli masz swoje to użyj swoich ale zadbaj o to abyś nie była sztywna podczas prób, narobisz sobie krzywdy! :)


Najpierw nauczyłam się stać na rękach. Zaczęłam od stania przy samej ścianie, (nadal to robię bo jeszcze nie umiem upadać w razie gdybym zamachnęła się nogami za mocno) ręce kładłam płasko z 15cm od ściany, tyłek do góry i ćwiczyłam wykopywanie nóg w górę. Na początku bałam się strasznie bo to jest całkiem dziwne uczucie gdy się 'stoi' głową w dół ale z czasem pokochałam to uczucie :)

Nie martw się jeżeli nawet po 5 sekundach będziesz wyglądać jak burak- mi krew również spływała szybko do głowy i już po chwili byłam cała czerwona :)


Mi tak najłatwiej było się nauczyć stania na rękach, z małego rozbiegu :) Przy ścianie jest najłatwiej ale działa też przy szafkach, tak jak u mnie :) Na powyższym gifie widać raczej najprostszy sposób- lądujemy przy ścianie z lekko ugiętymi nogami i potem je prostujemy, ważne aby ciało było proste. Potem możemy zacząć lekko odrywać nogi od ściany kiedy czujemy się na tyle pewnie (tego akurat nie nagrałam ale każdy wie o co chodzi) :)


Po jakimś tygodniu stania na rękach czułam się bardzo pewnie i nie było już żadnego strachu. Teraz stać mogę przy każdej ścianie bo nie tłukę już stopami o wszystko. Następnym etapem u mnie jest żeby oswoić stawanie na rękach z dala od ściany. Kilka razy próbowałam ale tak 1 na 10 razy kończyło się to raczej bolesnym upadkiem :)

Idziemy krok dalej!

Dla wielu z was (dla mnie też) stanie na przedramionach wygląda trochę groźnie i jakoś niebezpiecznie. Szczerze mówiąc dla mnie jest to łatwiejsze niż stanie na rękach, mamy o wiele stabilniejszą podstawę i z czasem staje się o wiele wygodniejsza.
Na początku w tej pozycji miałam problem z oddychaniem bo jednak mamy ciało dziwnie wykręcone i trudno jest się zrelaksować. Po kilku próbach jednak sama zobaczysz, że jest całkiem wygodnie a oddychanie będzie przychodzić z łatwością :)

1. Zaczynamy od pozycji "Downward-facing dog" albo jak to poprawnie jest nazywane - "Adho Mukha Svanasana". Siedzimy na 'czworakach', podwijamy palce i nasze tyłki idą w górę a głowa w dół :) Te ćwiczenie bardzo rozciąga nogi i łydki i jak zauważyłam bardzo mi moje łydki wyszczupliło. Jak widać na gifie jeszcze moja pozycja nie jest perfekcyjna np. piętami nie dosięgam jeszcze do samej podłogi ale z każdą próbą idzie coraz lepiej! 



2. Będąc nadal w pozycji Downward dog, kładziemy przedramiona na podłodze i lekko uginamy nogi- łatwiej wtedy nam 'zejść do parteru' :)



3. Teraz po prostu wystarczy ćwiczyć odepchnięcie się od podłogi do pionu. Pamiętaj, że to jednak musi być mocne odepchnięcie, nasze nogi trochę ważą i potrzeba dużo siły żeby je unieść.  Po paru próbach powinno być już o wiele łatwiej :) 



"Lądowanie"
Najpierw jedna noga, potem druga, dla mnie to najwygodniejsze :D


Ważne:
Jeżeli chcesz ćwiczyć takie pozycje pamiętaj, że duuużo, smiałabym powiedzieć, że większość siły leży w naszym brzuchu. Jest to bardzo ważne zatem aby wzmacniać swoj brzuch poprzez różne ćwiczenia nawet jak brzuszki. Ja stosuję jogę na brzuch z niesamowitą Tarą Stiles, macie tutaj dokładne wideo: 


Póki co jeszcze jadę na ćwiczeniach dla początkujących ale zamierzam niedługo przejść na Intermediate :)

Coś nudniejszego:


 Leniuchuję na fejsie i na photoblogu sobie cały dzień no i oczywiście robiłam foty i wideo dla was na gify :)


Zakupiłam sobie książkę Chodakowskiej i każdej ćwiczącej polecam gorąco! <3


Czasem lubię sobie powyginać palce- a co!


Mój ulubiony zielony na stópkach musi być, ćwiczyć jogę z ulubionym kolorem, to jest to! :)



Macie jeszcze nudniejsze ujęcia ode mnie, ja zmykam opierdzielać się dalej i poczytać Odyseję!
Większość z was zna adresy mojego aska, fejsa i fbl ale podam jeszcze raz! :)


Możecie mnie znaleźć tutaj:

20 komentarzy :

  1. Ćwiczę stanie na przedramionach, ale nie idzie mi najlepiej. MUSZĘ SIĘ NAUCZYĆ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne to :) ja jednak wolę się za to nie zabierać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię ludzi, z którym mam wspólne zainteresowanie, ale jeśli łączą nas już dwa 'zainteresowania' to już całkiem odpadam!:) fotografia to coś nas łączyło, a do tego ćwiczenia, oraz ćwiczenia z Ewą:D ja nawet się zmotywowałam i zaczęłam pisać o tym blog, który ma jeszcze mocniej mnie motywować:D -> http://53kilogramy.blogspot.com to nie spam, po prostu podaje, gdybyś była zainteresowana, bo mój główny blog jest o fotografii.

    a stania na rękach zazdroszczę, ja się panicznie boję, chociaż jogę ćwiczyłam kilka lat temu

    OdpowiedzUsuń
  4. TO uczucie, nie 'te' ;) Tak samo na asku (w nagłówku): to stwierdzenie, a nie te stwierdzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie TE uczucie? Nie jestem pewna, ale polonistka tłumaczyła mi, że liczą się końcówki wyrazu, czyli miałam błąd bo napisałam "tą barierę", a powinno być "tę barierę", więc czy przypadkiem "te uczucie" nie jest poprawnie? :)

      Usuń
    2. O matko. W życiu! To jest jakiś przebrzydły stwór, a nauczycielce pewnie chodziło o samo rozróżnienie na "tę" (biernik rodz. żeń.) i "tą" (narzędnik).

      Usuń
    3. O matko. W życiu. To jest jakiś przebrzydły stwór. Nauczycielce pewnie chodziło o rozróżnienie na "tę" (biernik w rodz. żeń.) i "tą" (narzędnik).

      Usuń
  5. świetne gify - bardzo pomocne. fajnie też, że podałaś linki do YT, jest o wiele łatwiej. No nic, ćwiczę brzuszek i zabieram się za jogę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uauaua, super, dziękuję Ci za te instruujące gify ♥
    Uwielbiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  7. próbując tej drugiej figury, podczas podnoszenia nóg w górę zaliczyłam ostre lądowanie na tyłku, tak,poleciałam do przodu,w dodatku, straciłam oddech na chwilę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jesteś dla mnie inspiracją ! ćwiczę i właśnie po raz pierwszy udało mi się zrobić figurę na łokciach

    OdpowiedzUsuń
  9. mam pytanie, kiedy zaczynałaś przygodę z jogą, byłaś "coś rozciągnięta"? Mam na myśli opanowanie szpagatu, mostek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpagatu nadal nie umiem :( Mostek umiałam ale tak średnio w sumie, krótko wytrzymywałam :) Więc generalnie byłam słabo rozciągnięta. Nie dosięgnęłabym rękami stóp w pozycji stojącej :)

      Usuń
  10. kiedy uczyłaś się stawać na rękach, robiłaś to bez asysty? Wiesz, kogoś, kto by Cię łapał, jak lecisz. Ja bardzo chciałabym się nauczyć, ale właśnie zastanawiam się czy kogoś poprosić czy nie- w sumie trochę się wstydzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez asysty :) przy ścianie robiłam :)

      Usuń
    2. właśnie wczoraj też próbowałam przy ścianie, ale się boleśnie wydzwoniłam i mam pełno siniaków- na plecach teraz trochę się boję znów zacząć ;/

      Usuń
  11. wszelkie stawanie na innych członkach ciała prócz na nogach mnie przeraża... tak było od zawsze i chyba już pozostanie ;p zazdroszczę Ci odwagi, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej a jak probowalas stawać na przedramionach to jak zrobić żeby odbijając sie nie przechylić się za bardzo na druga stronę.Jak długo się uczylas ? I jak masz głowę skierowana (gdzie patrzą twoje oczy ) ?

    OdpowiedzUsuń